Testowałem elektrycznego transita - recenzja

Odsłony: 577

Ford E-Transit Custom – test 6-dniowy
Miałem możliwość przetestować elektrycznego Forda Transit Custom przez sześć dni. Samochód odebrałem w Krakowie przy okazji szkolenia Vaillant i sprawdziłem go zarówno w trasie, jak i w typowym, „firmowym” użytkowaniu z ładunkiem i przystankami po drodze.

Kontekst testu i konfiguracja auta

  • Segment: średni van (wersja elektryczna, RWD), bateria użytkowa 64 kWh (WLTP do ok. 237 km – zależnie od wersji i warunków).
  • Silnik: dostępne moce ~100/160 kW (zależnie od wersji); napęd na tył ułatwia pracę pod obciążeniem.
  • Ładowanie: DC do 125 kW (10–80% w ok. 40 min przy sprzyjających warunkach), AC 11 kW trójfazowe.
  • Kabina: nowy kokpit z 13-calowym ekranem SYNC 4, cyfrowe zegary, dobra ergonomia schowków.

✅ Największe plusy po 6 dniach

  • Komfort i kultura pracy – cisza, płynność, brak wibracji; w mieście one-pedal ułatwia jazdę.
  • Realnie użyteczny zasięg – przy rozsądnej jeździe i umiarkowanym ładunku da się planować dzień bez nerwów; komfort psychiczny podnosi szybkie DC 125 kW.
  • Ergonomia i multimedia – duży ekran, szybkie menu, wygodne sterowanie, OTA; sensownie rozplanowane półki i gniazda.
  • Przestrzeń ładunkowa 5.8–6.8 m³ (zależnie od nadwozia) i payload blisko ~1,0–1,1 t w konfiguracjach dostawczych.
  • Pro Power Onboard 2.3 kW (w zależności od wersji) – możliwość zasilania narzędzi i drobnych urządzeń na budowie.
  • Pompa ciepła (wtrysk pary) – efektywne ogrzewanie/chłodzenie kabiny, mniejszy wpływ klimatyzacji na zasięg w chłodzie.
  • Holowanie – deklaracje do 2 000 kg (zależne od wersji i konfiguracji), co zwiększa uniwersalność floty.

⚠️ Co zwróciło uwagę / potencjalne minusy

  • Zasięg pod obciążeniem – przy autostradowych prędkościach i pełnym ładunku spada zauważalnie; konieczne planowanie ładowań.
  • Wrażliwość na wiatr i temperaturę – typowa dla EV; w zimie warto korzystać z pre-conditioning i ładować do pełna na noc.
  • Cena zakupu – wyższa od diesla, choć rekompensowana niższym TCO (energia/serwis) i benefitami miejskimi (strefy czystego transportu, parkowanie itp.).

Ładowanie i plan dnia

W praktyce najlepiej sprawdzał się scenariusz: nocne AC 11 kW (pełny start następnego dnia) + ewentualne krótkie DC w trasie (kawa/toaleta). Końcówka ładowania naturalnie zwalnia – optymalnie planować sesje do ~80%.

Ergonomia kabiny i SYNC 4

  • 13″ SYNC 4 – szybki interfejs, wygodna nawigacja, Android Auto/CarPlay, aktualizacje OTA.
  • Widoczność i pozycja – dobra kontrola nad gabarytem, sensowne kamery/ASystenci parkowania w bogatszych wersjach.
  • Schowki i zasilanie – porty USB/12V, półki na dokumenty; stanowisko pracy sprawdza się w trasie i na postoju.

Ładowność, holowanie i funkcje „pro”

  • Ładownia 5.8–6.8 m³ (zależnie od L/H), payload ~1,0–1,1 t (wariantowo).
  • Holowanie do 2 t (wariantowo) – istotny atut względem wielu konkurentów EV.
  • Pro Power Onboard 2.3 kW – zasilanie wiertarek, oświetlenia, drobnych urządzeń na budowie lub przy montaŜach.

Koszty i sens biznesowy

W mieście i na trasach do ~220 km/dzień EV ma przewagę: niższy koszt energii, mniej serwisu (brak oleju, mniej elementów eksploatacyjnych), brak opłat za strefy niskoemisyjne i możliwość ładowania po taniej taryfie. Przy długich autostradach z ciężarem – warto zaplanować DC i wziąć pod uwagę pogodę.

Podsumowanie po 6 dniach

Ford E-Transit Custom to dopracowany, wygodny i realnie użyteczny elektryczny van do codziennej pracy. Łączy dobrą ergonomię kabiny, dojrzałe systemy asystujące i nowoczesne multimedia z sensownym zasięgiem oraz szybkim ładowaniem. Dla firm wykonawczych i serwisowych – to praktyczne narzędzie, zwłaszcza z Pro Power Onboard i pompą ciepła. Jeśli główne trasy są przewidywalne, a baza ma AC 11 kW, to całościowy koszt posiadania potrafi wygrać z dieslem. Moja ocena: 4+ – bardzo dopracowany produkt, ale w obecnych realiach kosztowych i na tym etapie rozwoju infrastruktury nie jest to jeszcze wybór dla mnie.